Dołącz do czytelników
Brak wyników

Wiedza praktyczna

1 marca 2021

NR 56 (Luty 2021)

Hormonalna terapia menopauzalna, a zdrowie seksualne. Co to znaczy: „nie mam libido”?
Menopausal hormone therapy (MHT) and sexual health. What does it mean: “I have no libido”?

31

Zdrowie seksualne jest integralną częścią zdrowia człowieka, a jego dobra jakość jest ważnym elementem dobrego samopoczucia. Prawdopodobnie każdemu człowiekowi zależy na życiu i jego dobrej jakości.

POLECAMY

Badania pokazują, że u wielu kobiet po menopauzie wzrasta pozytywna odpowiedź na stymulację seksualną będąca rezultatem zmniejszenia lęku przed ciążą, braku konieczności dalszego używania antykoncepcji czy braku dyskomfortu związanego z miesiączką. Z drugiej strony starsze kobiety mogą doświadczać dyspareunii, zmniejszonego pożądania lub braku zainteresowania aktywnością seksualną (fizycznie lub psychicznie) oraz trudności w doświadczaniu orgazmu.

Zrozumienie seksualnych problemów kobiety angażuje wiele dyscyplin obejmujących lekarzy rodzinnych, ginekologów, fizjoterapeutów uroginekologicznych, geriatrów, psychologów klinicznych oraz pielęgniarki podstawowej i specjalistycznej opieki medycznej. W czasie konsultacji można krótko zwrócić uwagę i delikatnie zapytać, czy to oby nie relacja w związku związana z seksualnością stanowi istotę problemu. Ponieważ zdrowie seksualne jest bardzo złożonym „fenomenem pary”, trzeba też w ocenie uwzględnić czynnik męski. Leczenie w seksuologii nie jest bowiem ograniczone do farmakoterapii, ale obejmuje również stosowanie różnych metod samopomocy behawioralnej, czyli zmiany zachowań, przekonań i przyzwyczajeń.

Istotnym problemem aktywności seksualnej starszych ludzi jest brak ich uważności w zabezpieczaniu się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Należy pamiętać, że istnieją czynniki, które predysponują do wyższego ryzyka zakażeń, a także mogą opóźniać ich rozpoznanie. Zarówno same kobiety, jak i pracownicy ochrony zdrowia powinni mieć świadomość złożoności i współzależności czynników odpowiedzialnych za zdrowie seksualne kobiety. Wydaje się to szczególnie ważne w okresie około- i postmenopauzalnym, kiedy współcześnie jeszcze bardzo wiele kobiet ulega stereotypowemu myśleniu: „nie miesiączkuję, nie będę rodzić, to nie muszę poddawać się badaniu ginekologicznemu, a tym bardziej dbać o zdrowie seksualne”.

Mity na temat seksualności starszych kobiet 

W społeczeństwach całego świata istnieje wiele mitów dotyczących aktywności seksualnej starszych kobiet. Są one osadzone w przekazie kulturowym, religijnym, a także naukowym, ponieważ wiedza o seksualności człowieka jest wiedzą bardzo młodą, a odkrycia naukowe bardzo trudno torują sobie drogę przez mity. Słowo „mit” możemy zdefiniować jako powszechnie używaną nieprawdziwą myśl, która często wyraża dezaprobatę dla opisywanej rzeczywistości. 

Do najczęściej występujących stereotypów/mitów dotyczących seksualności kobiet należą: aktywne seksualnie mogą być tylko młode kobiety – poniżej 30. roku życia, życie seksualne kobiet kończy się wraz z menopauzą, wrażliwość seksualna kobiety może być zawsze uruchomiona przez partnera, miłe i przyzwoite kobiety nie reagują na stymulację erotyczną, kobieta po menopauzie nie ma libido.

Czym jest libido?

Określenie „libido” ma swój rodowód w psychoanalizie, metodzie poznania i leczenia człowieka próbującej wyjaśniać różne zjawiska społeczne i kulturowe (zewnętrzne) mające wpływ na jego psychiczne funkcjonowanie. Jako nauka psychoanaliza została zapoczątkowana na przełomie XIX i XX w. przez wiedeńskiego lekarza Zygmunta Freuda.

Sam termin „psychoanaliza” wywodzi się z lat współpracy Freuda z Josefem Breuerem. Ci dwaj wiedeńscy lekarze, próbując leczyć chorych metodą polegającą na odszyfrowywaniu sensu objawów traktowanych jako forma wyrazu NIEŚWIADOMEGO życia psychicznego i uświadamianiu ich znaczenia pacjentowi, posługiwali się początkowo określeniem „metoda katartyczna” (od gr. katharsis = „oczyszczenie”) – w nawiązaniu do terminu znanego w teorii i praktyce dramatu greckiego. 

W liście do Freuda Breuer zaproponował mu, by na podstawie „Króla Edypa” Sofoklesa – tragedii określonej przez Friedricha Schillera mianem „tragicznej analizy” – nazwać wynalezioną przez nich obu metodę katartyczną „psychoanalizą”, albowiem oni obaj – podobnie jak Edyp zwalczył dręczącą Teby zarazę, tropiąc i wypowiadając prawdę – sprowadzili „histeryczne” objawy swej pacjentki do ich genezy tkwiącej w przeżyciu traumatycznym z wczesnych lat życia (list ten, przechowywany w Archiwum Freuda w Nowym Jorku, do dzisiaj nie został opublikowany w żadnym wydaniu jego korespondencji). Wyniki swych studiów Freud i Breuer opublikowali w 1895 roku w pracy pt. „Studien über Hysterie”.

W materiałach źródłowych znajdziemy również informację, że historia pojęcia „nieświadomość” sięga przyrodoznawcy Carla Gustava Carusa oraz filozofów Johanna Friedricha Herbarta, Arthura Schopenhauera i Friedricha Nietzschego.

Widzimy zatem, że pojęcie „libido” wywodzi się z filozofii, a może nawet (to zagadnienie wymaga humanistycznego dyskursu filozofów, literaturoznawców) z literatury, i ze współczesną medycyną zdrowia seksualnego opartą na metodologii badań ilościowych oraz metod obrazowania pracy mózgu nie ma nic wspólnego. Freud, lekarz psychiatra, w swojej psychoanalizie wyodrębnił dwa podstawowe popędy: popęd libido, czyli erotyczny, oraz popęd śmierci, czyli destrukcji. Dlaczego pojęcie „libido” tak silnie zadomowiło się we współczesnej medycynie, skoro sam jego twórca nie miał dobrego zdania o swojej naukowej znajomości fizjologii kobiecej seksualności?

W kwestii psychologii kobiety Freud zajmował niekiedy postawę agnostyka, mówiąc, że niczego nie można udowodnić. 

Pod koniec 1924 roku, próbując rozwiązać pewne zagadki dotyczące wrażliwości łechtaczki i pochwy, wyznał, że choć zagadnienie to bardzo go interesuje, „nie ma o tym żadnego pojęcia” […] „kobiecy aspekt tego problemu jest dla mnie osobliwie niejasny”. Jeszcze w 1928 roku zwierzył się Ernestowi Jonesowi, że cała nasza wiedza o wczesnym rozwoju kobiety wydaje się niedoskonała i niepewna. Uważał, że szczerze się starał zrozumieć „życie seksualne kobiety dorosłej”, ale nadal go intrygowało i stanowiło dla niego zagadkę. Był to swego rodzaju dark continent, „nieznany ląd”. 

Mniej więcej w tym samym okresie Freud powiedział Marii Bonaparte, że od trzydziestu lat prowadzi badania nad „duszą kobiety”, ale niewiele z tego wynika. Was will das Weib? – pytał – „czego pragnie kobieta?”.

To słynne powiedzenie, wraz z określeniem kobiety jako nieznanego lądu, to współczesna wersja odwiecznego truizmu: mężczyźni od niepamiętnych czasów zwalczali własny strach przed tajemnymi mocami kobiet, określając całą płeć jako niezgłębioną.

Jest to jednak również bezradne wzruszenie ramion, świadczące o tym, jak bardzo Freud był niezadowolony z luk w swojej teorii [1].

W 2010 r. ukazał się zbiór esejów pt. Freud i pseudonauka napisanych przez Franka Cioffiego, jednego z najwybitniejszych współczesnych filozofów nauki i znawców psychoanalizy. Cioffi poddał szczegółowej analizie takie podstawowe pojęcia psychoanalityczne jak libido, przeniesienie i wczesny seksualizm, wykazując relację psychoanalizy do filozofii i metodologii nauki [2]. 

Kiedy ukazała się ta książka, wiedza o seksualności kobiet była zdecydowanie w innym miejscu niż wtedy, gdy powstało słowo „libido”. Ponad wieku potrzebowała nauka, aby dostarczyć dowodu na inność seksualności kobiety i mężczyzny. W 2002 r.

Rosemary Basson opublikowała swoje przełomowe badania.

Cykl reakcji seksualnej kobiet

Pierwszego opisu przebiegu reakcji seksualnej opartego na obserwacji laboratoryjnej dokonali Masters i Johnson. Zapis znalazł się w książce Human sexual response. Wyróżniał cztery odrębne fazy reakcji seksualnej: podniecenie, plateau, orgazm i fazę ustępowania podniecenia. 

  • Podniecenie seksualne jako skutek działania pojedynczego bodźca seksualnego lub wielu bodźców u mężczyzn objawia się wzwodem członka, a u kobiet przekrwieniem naczynioruchowym i miotonią (wzmożonym napięciem mięśni).
  • Plateau i orgazm to wyższy stopień napięcia seksualnego wskutek utrzymującego się działania bodźca. Dalsza stymulacja wywoła orgazm u kobiety, u mężczyzny szczytowanie w postaci wytrysku nasienia i orgazmu.
  • Faza ustępowania podniecenia (okres refrakcji) – wzwód ustępuje i dalsza stymulacja go nie wywoła. U kobiet okres ten jest krótszy i charakteryzuje się zmiennością i możliwością wzniesienia na wyższy poziom. Może wystąpić nawet kilka orgazmów po kolei [3, 4].

Wiele dojrzałych kobiet nie jest świadomych występujących fizjologicznie, korelujących z wiekiem zmian w odpowiedzi seksualnej swojego organizmu. 

Zastosowanie w praktyce klinicznej tej klasyfikacji ujawniło poważne przeoczenie w modelu reakcji seksualnej Mastersa i Johnson, które dostrzeżono po opublikowaniu w 1970 r. ich drugiej książki – Human Sexual Inadequacy.

Praca z pacjentami pokazała, że zgłaszający się do lekarza najczęściej mówili o narastającym odczuciu braku pożądania. Brak pożądania to brak motywacji seksualnej, małe zainteresowanie seksem, odczuwane i zgłaszane zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn. Intymność, czułość i bliskość, reakcja na dotyk, bardzo trudne do zmierzenia i naukowego opisu, okazały się ważniejszymi czynnikami reakcji seksualnej niż orgazm lub jego brak. Jednak badacze w opracowanym modelu nie uwzględnili roli czynników emocjonalnych i relacji partnerskiej. To był błąd. 

Być może przyczyna tkwiła w obowiązującym wówczas dla obu płci liniowym modelu fizjologii reakcji seksualnej, pojmowanej jako wzwód, stosunek płciowy i orgazm.

Ryc. 1. Cykl reakcji seksualnych

Próby poszukiwania i opisania prawidłowego modelu fizjologicznej reakcji seksualnej trwały. W 1977 r. Helen Kaplan zaproponowała model trójstopniowy: pożądanie, pobudzenie i orgazm. On również został poddany krytycznej analizie. Zarzucono mu brak uwzględnienia emocji, doznań i potrzeb kobiety. Model Kaplan nie mówił nic o odczuwaniu zadowolenia i satysfakcji seksualnej. Nieuwzględnienie indywidualnych odczuć związanych z przebiegiem reakcji seksualnej nie pozwoliło na stworzenie prawidłowego modelu przebiegu reakcji seksualnej kobiety oraz pełnego obrazu kobiecej seksualności [5].

Kolejną badaczką, która wynikami badań uzasadniła swój krytycyzm wobec modelu Kaplan, a której badania stanowią przełom w rozumieniu seksualności kobiety, jest Rosemary Basson. Współcześnie wiemy, że liniowy model reakcji seksualnej występujący u mężczyzn może również występować u pewnej grupy kobiet, jednak podstawą reagowania seksualnego kobiet jest cykl (ryc. 1).

W 1999 r. Basson napisała: „Podczas gdy prawdą jest, że u wielu mężczyzn pożądanie seksualne prowadzi do pobudzenia, którego kulminację stanowi orgazm i ustąpienie podniecenia, u większości kobiet pobudzenie i pożądanie są w znacznym stopniu wymienialne”. Na początku 2000 r. Basson wysunęła hipotezę, że dla wielu kobiet momentem inicjującym reakcję seksualną jest pragnienie bliskości i intymności, a nie seksualnego odprężenia samego w sobie. We wnioskach z badań zawarła stwierdzenie, że u wielu kobiet nie występuje silny biologiczny popęd seksualny – przynajmniej nie tak silny, jak biologiczna potrzeba opieki i ochrony własnych dzieci. Basson, wnioskując z wyników badań, postawiła tezę, że nawet kobieta nieodczuwająca pożądania może poszukiwać kontaktu seksualnego z partnerem z obawy, że ten odsunie się od niej lub będzie rozdrażniony i nieszczęśliwy, jeśli okres między zbliżeniami będzie zbyt długi. Kobieta może też chcieć ocieplić atmosferę i zwiększyć poczucie bliskości dzięki obustronnie satysfakcjonującemu stosunkowi seksualnemu, niekoniecznie odczuwając potrzebę odprężenia seksualnego. W rzeczywistości zarówno czynniki wewnętrzne, jak i bodźce zewnętrzne mogą powodować u kobiety otwartość na pobudzenie seksualne. Teoria Basson mówi, że wiele kobiet podejmuje świadomą decyzję o wejściu w stan pobudzenia seksualnego. Decyzja ta prowadzi następnie do podniecenia, które dopiero wyzwala pożądanie seksualne.

Kulminacja w formie orgazmu może nastąpić lub nie [6, 7]. 

Aktywność seksualna kobiet starszych 

Odnosząc się do przytoczonych wcześniej mitów, kiedy National Council on Aging i American Association for Retired Person rozpoczynały badania nad seksualnością kobiet starszych, wyniki pokazywały, że 47% zamężnych kobiet w wieku 66–71 lat było aktywnych seksualnie, a w wieku 78 lat – 29%. Większość bieżących badań pokazuje, że na 1000 kobiet i mężczyzn w wieku ponad 50 lat, 60% było zadowolonych ze swojego życia seksualnego. 61% relacjonuje, że mają lepszy seks niż w młodości.

Przynajmniej raz w tygodniu seks deklaruje 70% badanych [8].

Z badań dotyczących aktywności seksualnej kobiet w różnych okresach życia wynika, że 18–20% lub więcej potwierdza chroniczną dyspareunię, praktycznie w każdej grupie wiekowej. U kobiet pomenopauzalnych badania pokazują rozpowszechnienie tej dolegliwości u 8–55%. Współczesne badania holenderskie potwierdzają, że 27% kobiet w wieku 50–75 lat miało bolesne współżycie seksualne; połowa z tych kobiet zgłaszała występowanie od umiarkowanych do bardzo mocno nasilonych objawów, ale tylko jedna trzecia z nich szukała pomocy medycznej [7].

Tak jak ludzka seksualność zależy od czynników biologicznych i psychologicznych, tak wszystkie one i każdy z osobna mogą powodować odczuwanie reakcji seksualnej jako zaburzonej. 

W przeprowadzonym w USA badaniu 98,8% ze zbadanych 964 kobiet skarżyło się na więcej niż jeden problem seksualny. 

Problemami tymi były:

  • bardzo duży spadek zainteresowania seksem (87%),
  • trudności z uzyskaniem orgazmu (83%),
  • niewystarczające nawilżenie pochwy (75%),
  • dyspareunia (72%),
  • brak akceptacji dla wyobrażenia swojego ciała (69%),
  • niezaspokojone potrzeby seksualne (67%),
  • niedobór informacji o kwestii seksualności. 

Więcej niż 40% kobiet zgłaszało doświadczenie przymusu współżycia w różnych okresach swojego życia [8].

Wiele dojrzałych kobiet nie jest świadomych występujących fizjologicznie, korelujących z wiekiem zmian w odpowiedzi seksualnej swojego organizmu. Wstydzą się i obawiając się ich ujawnienia, odmawiają współżycia swojemu partnerowi, co najczęściej pogarsza relację w związku. 

Wnioski z badań naukowych są takie, że kobiety potrzebują wiedzy na temat objawów menopauzalnych wpływających na zdrowie seksualne. Sprecyzowane informacje na temat zmian w fizjologii ciała dokonujących się z wiekiem pomagają zrozumieć i wyeliminować niepokój, zwiększyć akceptację, a tym samym ograniczyć występowanie dysfunkcji seksualnych [9, 10].

Należy zwrócić uwagę, że głównym i najczęściej pierwszym objawem dysfunkcji seksualnych u kobiet, w związku z wystąpieniem ostatniej miesiączki, jest suchość przedsionka pochwy i w pochwie. Niestety zbyt często ignorowana zarówno przez kobiety, jak i lekarzy. Zmniejszenie nawilżenia pochwy oraz zmiany wsteczne w jej błonie śluzowej mogą prowadzić do pomenopauzalnego zanikowego zapalenia pochwy, które występuje u 10–40% kobiet. Objaw ten jest głównym powodem odmowy podejmowania kontaktów seksualnych. Nieleczony doprowadza do pełnoobjawowych dysfunkcji seksualnych i pogorszenia jakości życia. Postępowaniem pierwszego rzutu, bez jakichkolwiek przeciwwskazań, jest podawanie miejscowe preparatów drobnocząsteczkowego kwasu hialuronowego. Dzięki swojej drobnej cząsteczce zapewniają one szybkie nawilżenie i skuteczność w regeneracji. Kwas hialuronowy występuje naturalnie w organizmie człowieka m.in. w macierzy międzykomórkowej skóry i chrząstek. Jego właściwością jest możliwość absorpcji wody, co pozwala na utrzymanie napięcia i nawilżenia tkanek. Wspomaga on również procesy gojenia i regeneracji błony śluzowej pochwy oraz ułatwia leczenie się ran po zabiegach ginekologicznych. Łagodzi stany zapalne i zmniejsza dyskomfort spowodowany suchością błony śluzowej pochwy związanej z wiekiem lub niedoborem estrogenów na skutek menopauzy [11, 12].

Dysfunkcje seksualne u kobiet 

Dysfunkcja seksualna to stan, kiedy pojawiający się w relacji seksualnej problem natury psychicznej lub fizycznej stanowi przyczynę niepokoju, lęku i pogarsza jej jakość.

Dysfunkcje seksualne w odniesieniu do nasilenia ich występowania stanowią problem nadzwyczaj ignorowany przez kobiety i przez lekarzy. Obie strony zachowują milczenie w tej sprawie. Kobieta z powodu braku świadomości źródła kłopotu zdrowotnego nawet nie informuje o problemie, jakby dodając na marginesie: „a libido to już w ogóle nie mam”. Lekarz najczęściej nie dotyka bolesnego zagadnienia, którego źródłem może być problematyczna aktywność seksualna. I tak kłopot pozostaje w ukryciu, a ukryty nie może być diagnozowany, a tym bardziej leczony. 

Chociaż tematem naszych rozważań są kobiety starsze, należy pamiętać, że dysfunkcje seksualne występują niezależnie od wieku. Mogą się pojawić w ciągu całego życia. Każde ważne wydarzenie w życiu, śmierć, rozwód, przemoc seksualna, doświadczenie przemocy seksualnej w dzieciństwie, agresja partnera, niepowodzenia finansowe, zmiany w jakości czy stylu życia mogą zainicjować problemy, nie tylko w okresie przed ostatnią miesiączką w życiu, ale i po niej. 

Jeżeli nie zostaną one rozwiązane czy wyleczone wcześniej, to okres przed ostatnią miesiączką i po niej wyraźnie zaostrzy objawy.

Obecnie funkcjonują trzy równoprawne podziały zaburzeń seksualnych, różniące się od siebie:

  • Amerykańskiej Fundacji Urologicznej (AFUD) – pierwsza w świecie nauki klasyfikacja zaburzeń seksualnych u kobiet w opozycji do DSM (1998),
  • Światowej Organizacja Zdrowia (WHO) – International Statistical Classification of Diseases and Related Problems (ICD-11) (2019),
  • Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA) – Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (DSM-V) (2013).

Zaburzenie seksualne nie jest tylko prostą medyczną reakcją, na którą mają wpływ burzliwe czasy, różne religie i różnorodne kultury. Problem jest głębszy, bo tak jak ludzka seksualność zależy od czynników biologicznych i psychologicznych, tak wszystkie one i każdy z osobna mogą powodować odczuwanie reakcji seksualnej jako zaburzonej. 

Zaburzenia seksualne u kobiet (female sexual dysfunction – FSD) są skomplikowanym, wielopłaszczyznowym i wielowymiarowym problemem, który dotyka w przybliżeniu od 25 do 63% kobiet. Współcześnie problem zaburzeń seksualnych związany z wieloma specjalizacjami lekarskimi, a właściwie z każdą z nich, pozostaje nieprzypisany do żadnej. Niezajmowanie się tym „niezaadresowanym” zagadnieniem i brak odpowiedniej terapii prowadzą do pogorszenia relacji w związku, nastroju, samooceny i ogólnej oceny jakości życia i zdrowia. Bardzo często problem ten pozostaje niezgłoszony i nierozpoznany. Skutkuje to rozwojem wielu dolegliwości i chorób maskujących główną przyczynę.

Próba ujednolicenia klasyfikacji dla celów klinicznych według adaptacji Basson (2000) 

I. Sexual desire disorders (zaburzenia pożądania). 

A. Hypoactive sexual desire disorder (HSDD – zaburzenia pożądania – przetrwałe lub nawracające niedobory lub całkowity brak fantazji/myśli seksualnych, lub brak odpowiedzi na bodziec seksualny, będące powodem cierpienia).
B. Sexual aversion disorder (SAD – awersja seksualna – przetrwałe lub nawracające fobie, awersja i unikanie kontaktów seksualnych z partnerem seksualnym, powodujące cierpienie).

II. Sexual arousal disorder (zaburzenia podniecenia) – przetrwała lub nawracająca niemożność osiągnięcia lub utrzymania wystarczającego seksualnego podekscytowania, która może być wyrażona jako subiektywne doświadczenie braku odczuwania nawilżenia lub innych somatycznych reakcji, powodujące cierpienie.

III. Orgasmic disorder (OD – zaburzenia orgazmu) – przetrwałe lub nawracające trudności z uzyskaniem orgazmu po wystarczającej stymulacji i uzyskaniu odpowiedniego poziomu podniecenia, powodujące cierpienie.

IV. Sexual pain disorders (SPD – zaburzenia seksualne przebiegające z bólem).

A. Dyspareunia – dyspareunia – przetrwały lub nawracający ból doznawany w związku z kontaktem seksualnym. 
B. Vaginismus – pochwica – przetrwały lub nawracający skurcz mięśni pochwy uniemożliwiający odbycie stosunku seksualnego, będący powodem cierpienia.
Long life vaginismus – sytuacja, w której nie doszło do inicjacji seksualnej z powodu skurczu mięśni pochwy. 
C. Noncoital sexual pain disorders – ból seksualny niezwiązany ze stosunkiem płciowym, odczuwalny przy stymulacji seksualnej bez stosunku seksualnego [13, 14].

Estrogeny i androgeny w odpowiedzi seksualnej kobiety

Estrogeny

W okresie życia kobiety od pierwszej miesiączki do menopauzy w każdym cyklu poziom estrogenów podlega wahaniom. Spada i wzrasta podobnie jak w przypadku odpowiedzi na stymulację seksualną. Cykl miesiączkowy zależy od estrogenów produkowanych w całości przez jajnik, ale cykl seksualny już nie.

W okresie po ostatniej miesiączce poziom estrogenów dramatycznie spada. Ich ilość zależy od produkcji obwodowej, poza jajnikami. Parakrynnie i intrakrynnie [15, 16].

Oddziaływanie centralne

Głównym działaniem estrogenów na centralny układ nerwowy jest wpływ na jakość snu i nastrój. Prawdopodobnie to tą drogą mogą one wpływać na jakość reakcji seksualnej. Bo chociaż trudno w to uwierzyć, estrogeny krążące we krwi obwodowej nie wpływają na odczuwanie pożądania seksualnego. Wzrost pożądania następuje dopiero dzięki powstającemu z testosteronu w drodze konwersji w komórkach mózgu estradiolu i dihydrotestosteronu (DHT).

Oddziaływanie obwodowe

Najważniejszym działaniem estrogenów w odpowiedzi seksualnej jest przypuszczalnie przygotowanie śródbłonków naczyń krwionośnych do prawidłowej aktywności NO (tlenku azotu). Bierze on udział w przekrwieniu sromu i prawdopodobnie pochwy.

W receptorach estrogenowych sromu i pochwy wzrasta biologiczna aktywność NO, pośrednicząc w efekcie antyoksydacyjnym. U kobiet po menopauzie funkcja śródbłonków jest upośledzona. 

Terapia estrogenowa ma na celu uzyskanie wzrostu liczby receptorów estrogenowych w ścianach naczyń. Wraz ze spadkiem poziomu estrogenu spada liczba naczyń krwionośnych, obserwuje się bladość i atrofię, często wyraźnie zaznaczone. 

W okresie po ostatniej miesiączce poziom estrogenów dramatycznie spada. Ich ilość zależy od produkcji obwodowej, poza jajnikami. Parakrynnie i intrakrynnie.

Niektóre kobiety po menopauzie opisują, że w czasie współżycia seksualnego odczuwają zmniejszenie obrzęku sromu wraz ze zmniejszonym odczuciem napięcia seksualnego w genitaliach. Inne z kolei mówią, że nigdy nie doświadczały obrzęku, ale teraz po prostu nie czują podniecenia seksualnego w genitaliach.

Niedobór estrogenów po menopauzie jest przyczyną odczuwania suchości pochwy i bolesnego współżycia seksualnego.

Podczas stymulacji seksualnej w warunkach laboratoryjnych, kiedy kobiety doświadczają psychicznego lub – inaczej nazywając – mentalnego seksualnego pobudzenia, obserwuje się, że przepływ krwi przez narządy płciowe nie jest upośledzony. Wzrost przepływu krwi w naczyniach krwionośnych w atroficznym nabłonku pochwy pozbawionym estrogenu jest ważnym elementem zdrowia seksualnego u każdej kobiety po ostatniej miesiączce.

Z badań wynika praktyczny wniosek, że kobieta odczuwająca suchość sromu i pochwy przed rozpoczęciem kontaktu seksualnego powinna starać się być mentalnie wprowadzona, przygotowana na doświadczenia seksualnej radości, ponieważ wtedy zdecydowanemu polepszeniu ulega stan miejscowy (sromu i pochwy) i zmniejsza się odczuwana bolesność przy wprowadzaniu prącia do pochwy.

Wazoaktywny polipeptyd jelitowy (VIP), który dodatkowo wtórnie zwiększa produkcję NO przez komórki śródbłonka, wymaga dla swojej aktywności minimalnego poziomu estrogenów. 

U kobiet przed ostatnią miesiączką jego poziom w czasie seksu wzrasta, u kobiet postmenopauzalnych...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Forum Położnictwa i Ginekologii"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Zniżki w konferencjach organizowanych przez redakcję
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy