Dołącz do czytelników
Brak wyników

Całkowite wypadanie macicy i odbytu. Opis przypadku

Artykuł | 25 lipca 2018 | NR 35
327

86 letnia chora cierpiąca od 16 lat na wypadanie macicy i od roku na wypadanie odbytu została skierowana do naszego oddziału przez lekarza rodzinnego z powodu zatrzymania oddawania moczu i stolca.

Do napisania tej pracy skłoniła mnie nie tylko rzadkość opisywanej patologii, ale również całokształt zagadnienia funkcjonowania naszego systemu opieki zdrowotnej i chorego człowieka w tym systemie.

86 letnia chora cierpiąca od 16 lat na wypadanie macicy i od roku na wypadanie odbytu została skierowana do naszego oddziału przez lekarza rodzinnego z powodu zatrzymania oddawania moczu i stolca. Chora przez wiele lat nie szukała pomocy i nie zgłaszała się do lekarza jednakże przy takim nasileniu wypadania nie była już w stanie funkcjonować. Była wyniszczona, z obustronnym wodonerczem i rozpoczynającą się niewydolnością nerek, ale sprawna ruchowo i intelektualnie. Po wcześniejszej konsultacji w Poradni Chirurgicznej otrzymała skierowanie do Kliniki Chirurgii specjalizującej się w leczeniu wypadania odbytu i miała wyznaczony termin konsultacji za 3 miesiące. Wtedy to właśnie lekarz rodzinny w skierował chorą do naszego oddziału. Nie chcę tego nawet komentować.

Po doraźnym zastosowaniu miejscowego leczenia estrogenami i zastosowaniu tamponady pochwy okazało się, że bardzo szybko ustąpiło wodonercze i niewydolność nerek, a co ciekawsze znacznie zmniejszyło się wypadanie odbytu. W tej sytuacji, nie mając nic do stracenia, zaproponowałem chorej plastykę przedniej i tylnej ściany pochwy z użyciem siatek polipropylenowych na co wyraziła zgodę.

Chora została zoperowana w znieczuleniu ogólnym 07.10.2016 roku typowo techniką „swing” anterior i posterior czyli z zastosowaniem siatki z czterema taśmami przez otwory zasłonowe na ścianie przedniej pochwy i siatkę z dwoma taśmami przez więzadło kolcowo-krzyżowe i pośladki na ścianie tylnej pochwy. Własna modyfikacja tej metody stosowana przeze mnie od kilkunastu już lat polega na pozostawieniu związanych na zewnątrz taśm do czasu wrośnięcia się taśm i utrwalenia efektu operacyjnego, zwłaszcza w przypadkach dużego nasilenia wypadania. Jest to naśladowaniem techniki szwów antydehiscencyjnych stosowanych w operacjach brzusznych. Poza tym takie postępowanie ma jeszcze kilka zalet, o których warto wspomnieć. Dzięki pozostawieniu taśm mamy większą kontrolę w przypadku tworzenia się krwiaka w ranie pochwy co wcale nie jest takie rzadkie i wynika z warunków anatomicznych. Operujemy przecież w okolicy trudno dostępnej lub niedostępnej dla wzroku co znacznie utrudnia hemostazę. Dzięki pozostawieniu taśm mamy „wentyle bezpieczeństwa” z okolicy dołów zasłonowych. Jeśli natomiast krwiak tworzy się w ranie pochwy, to dzięki pozostawionym związanym taśmom nie może on się dowolnie powiększać i po wypełnieniu loży ulega samoograniczeniu przez ucisk na naczynia krwionośne. Warunkiem koniecznym do takiego samoograniczenia krwiaka jest nienaruszone sklepienie pochwy i dzięki temu brak możliwości rozprężania się krwiaka do przymacicza i wyżej do przestrzeni zewnątrzotrzewnowej. Dla sceptyków i ewentualnych krytyków takiego postępowania od razu dodam, że związanie taśm nie przekreśla idei operacji bez napięcia. Taśmy nie mogą być dociągnięte po związaniu, powinny wręcz lekko zwisać. Ich rolą jest utrzymywanie systemu na swoim miejscu i zapobieganie wciągnięciu się taśm, co jak łatwo się domyślić niweczy cały wysiłek operacyjny. W przypadku dużego wypadania i olbrzymiej siły tłoczni brzusznej takie postępowanie daje doskonałe efekty. Odcięcie taśm na wysokości skóry następuje zwykle w 1–2 dobie pooperacyjnej, chociaż w opisywanym przypadku taśmy tylne zdecydowałem się odciąć dopiero w 7 dobie. W trakcie zabiegu operacyjnego wystąpiła samoistna repozycja odbytu i stan taki utrzymywał się w kolejnych dobach pooperacyjnych. Chora miała stosowaną profilaktycznie lactulozę i od 3 doby oddawała samoistnie stolec raz dziennie. Przebieg pooperacyjny był niepowikłany z wczesnym uruchomieniem w pierwszej dobie po zabiegu. Wypisana do domu w 7 dobie po operacji bez istotnych dolegliwości.

Zgodnie ze stosowaną w naszym oddziale procedurą, oceny (follow-up) efektów operacji plastycznych z użyciem siatek polipropylenowych, chora zgłosiła się
do kontroli miesiąc i 9 miesięcy po zabiegu. Efekt operacji przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Obie ściany pochwy i macica w prawidłowym położeniu, szyjka macicy 2 cm powyżej rąbka błony dziewiczej podczas parcia i kaszlu. Bez wypadania odbytu i bez zaburzeń defekacji. Krótko mówiąc stan idealny. 

Chora została zoperowana w znieczuleniu ogóln...

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Forum Położnictwa i Ginekologii"
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Zniżki w konferencjach organizowanych przez redakcję
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy